Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomadka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

MAX FACTOR Lipfinity- długotrwała pomadka do ust


źródło: maxfactor.com


Max Factor Lipfinity to jak twierdzi producent supertrwała pomadka utrzymująca się na ustach nawet 12 godzin. Pomadka, która utrzymuje się na ustach przez cały dzień i ciągle wygląda tak, jakbyś ją przed chwilą nałożyła! Żadna inna pomadka niema tak trwałego koloru jak Lipfinity- dwuskładnikowa pomadka która sprawi, że Twoje usta nawet przez 12 godzin będą błyszczeć równym, pełnym kolorem! Dzięki połączeniu kolorowej pomadki i nabłyszczającego, nawilżającego sztyftu możesz teraz swobodnie jeść i pić bez konieczności ciągłego poprawiania makijażu ust- zapomnij o pomadce na cały dzień!

źródło: maxfactor.com


W Polsce dostępnych jest 11 odcieni na zdjęciu powyżej od lewej: 016 glowing, 020 angelik, 055 sweet, 070 spicy, 120 hot, 140 charming, 15 bare, 160 iced, 180 spiritual, 101 flamboyant, 152 burnished

Lipfinity to zestaw w którym dostajemy pomadkę, która opakowaniem i konsystencją przypomina błyszczyk oraz nawilżający sztyft. Koszt zestawu to 51 zł i za ta kwotę otrzymujemy 2,3 ml pomadki i 1,9 g sztyftu. Produkt jest ważny 36 m-cy od otwarcia.
Sposób stosowania polecany przez producenta:
1 krok: nałóż pomadkę na czyste usta i odczekaj 60 sekund
2 krok: nałóż bezbarwny sztyft nawilżający


Max Factor Lipfinity: 020 angelik oraz 140 charming


Posiadam lipfinity w 2 odcieniach, są nimi: 020 angelic oraz 140 charming. Angelic to chłodny róż natomiast charming to pomidorowa ciepła czerwień z mieniącymi się na złoto drobinkami. Używam tych pomadek już od roku, 020 angelik mam juz 2 opakowanie i zgadzam się w 100% z obietnicami producenta, lipfinity jest supertrwała, trzyma się ust calutki dzień, można jeść, pić, mówić godzinami i nic się z nią nie dzieje. Jedyny jej minus to to, że przy częstym używaniu może przesuszać usta, sztyft nawilżający dołączony do zestawu raczej tylko usta nabłyszcza, nawilżenie jest za słabe. Ja pod pomadkę używam zwykłego balsamu nawilżającego i wtedy problem wysuszenia jest z głowy, jednakże pomadka traci wtedy na trwałości, na większe wyjścia polecam więc stosowanie jej według zaleceń producenta. Można również zamiast dołączonego do zestawu sztyftu w trakcie dnia na pomadkę aplikowac balsam nawilżający.

Tak się pomadki prezentują:


Max Factor Lipfinity lewa: 140 charming, prawa: 020 angelic



Max Factor Lipfinity góra: 140 charming dół 020 angelic


Max Factor Lipfinity lewa: 140 charming, prawa: 020 angelic-
w słońcu


Max Factor Lipfinity lewa: 140 charming prawa: 020 angelic


Max Factor Lipfinity 020 angelic- na ustach


Max Factor Lipfinity 140 charming- na ustach

sobota, 26 stycznia 2013

Benefit Fine One One - uwielbiam! uwielbiam! uwielbiam!






Wiosenna nowość marki Benefit wielofunkcyjny produkt o nazwie Fine One One. Jego cena w Sephorze, która ma wyłączność na markę Benefit to 135 zł. W opakowaniu znajduje się 8 gramów produktu.

Opis producenta:
Przejrzyście rozjaśniający kolor dla policzków i ust. Fine-one-one na ratunek! Wspaniałe trio przejrzyście rozjaśniające dla policzków i ust: ping champagne, sheer watermelon oraz soft coral wspaniale łączy się, by dać Ci natychmiastowy efekt liftingu, rzeźbienia i podkreślenia. Jaśniejsze od jasnych, przepiękne policzki i usta!
Wskazówki producenta:
1. Podkreśl swój wygląd: przesuń po policzkach rozjaśniającym pink champagne ku górze. Tak skierowany delikatny blask, błyskawicznie zapewni Twojej twarzy olśniewający efekt.
2. Podkreśl swoje rysy: Rozprowadź, wykonując opuszkami palców okrężne ruchy ku górze i podkreśl kości policzkowe delikatnie nadając kształtu.
3. Podkreśl swoje piękno: Nałóż raz, by uzyskać subtelny, naturalny wygląd... albo jeszcze raz, kolistym ruchem, by dodać jasnego, uwypuklonego koloru. Sama wybierz czy chcesz, aby był bardziej przejrzysty, czy dramatyczny!
Sztuczki:
1. Dodaj policzkom dodatkowego blasku, nakładając palcami rozjaśniający pink champagne... muśnij najbardziej wypukłą część policzków i rozetrzyj.
2. Nałóż Fine-one-one na Twoje wargi, błyskawicznie nadając im koloru.




Według mnie jest to wspaniały produkt, za jednym pociągnięciem nadaje policzkom koloru i dodatkowo rozświetla kości policzkowe. Ma piękny odcień: kolory złączone razem dają jaśniutką malinkę w połączeniu z delikatną brzoskwinką (mango przełamane maliną?). W każdym razie dla mnie jest to odcień idealny. Część rozświetlająca na skórze daje beżowo brzoskwiniową poświatę koloru. Fine one one jak na produkt w kremie bardzo dobrze się utrzymuje na skórze, nie znika w ciągu dnia. Ładnie stapia się ze skórą, bardzo dobrze się blenduje, nie ma problemu z jego roztarciem. Ja najpierw opuszkiem palca rozcieram rozświetlacz a następnie pędzlem pozostałe dwa kolory. Uważam, że cena 135 zł za 8 gramów produktu jest nieco zbyt wygórowana, jednakże ze względu na jakość i odcień idealny dla mnie, nie jest to według mnie jakiś bardzo duży minus. Produkt nie ma żadnego zapachu.
Jako pomadki do ust go nie używałam, bo według mnie jest to zbyt uciążliwe.








Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One
Benefit Fine One One


Podsumowując: Myślę, że jest to róż uniwersalny, sprawdzi się na dziewczynach zarówno o chłodnym typie karnacji jak i o typie ciepłym. Jest on dobrym rozwiązaniem dla dziewczyn, które nie lubą pudrowych produktów. Jest to też produkt, który powinien się dobrze sprawdzić w cieplejsze dni.
Polecam!




poniedziałek, 14 stycznia 2013

Benefit Cha Cha Tint



Dziś przychodzę z kolejnym produktem marki Benefit, jest nim jak widać na załączonym obrazu Cha Cha Tint, a więc produkt 2 w 1 róż do policzków i farbka do ust, choć ja go używam jedynie jako różu. 
Cha Cha Tint w Sephorze kosztuje 149 zł i za tą cenę otrzymujemy 12,5 ml produktu w fikuśnym opakowaniu. Produkt jest ważny 12 m-cy od otwarcia, jest bezzapachowy.
Opakowanie to po protu buteleczka która przypomina lakier do paznokci, a produkt z niej wydobywamy pędzelkiem:


Benefit Cha Cha Tint

W opakowaniu otrzymujemy też obrazkową "instrukcję obsługi" różu;)


Benefit Cha Cha Tint

Mówi ona, iż należy przy użyciu pędzelka delikatnie zrobić na policzku trzy paski, a następnie szybko rozetrzeć je palcem. Dla lepszego efektu czynność powtórzyć. Według mnie metoda ta się nie sprawdza bo nie jesteśmy w stanie nawet odłożyć pędzelka do buteleczki i już jest za późno. 
Ja nakładam Cha Cha Tint na 2 sposoby:
1) nabieram odpowiednią ilość tintu prosto z pędzelka na palec i rozcieram na policzku
2) pędzelkiem nakładam trochę tintu na rękę a następnie z ręki nabieram na pędzel do różu i rozcieram na policzku
Producent zaleca nakładanie tintu również na usta, ja po nałożeniu go na usta czuje duży dyskomfort, ściągnięcie i momentalne wysuszenie, dlatego tego nie robię.

Tak wygląda tył buteleczki:


Benefit Cha Cha Tint

Natomiast tak Cha Cha Tint prezentuje się na skórze:


Benefit Cha Cha Tint

Benefit Cha Cha Tint

Benefit Cha Cha Tint

 Efekt zbyt późnego roztarcia, można naprawdę sobie zrobić krzywdę:


Benefit Cha Cha Tint- po lewej roztarty odpowiednio szybko,
po prawej z opóźnieniem ;)

Według mnie róż pięknie się prezentuje, jest to mój ulubiony tint, kolor bardzo ładnie ożywia buzię. Jest on również bardzo długotrwały. Wystarczy, że opanuje się technikę jego nakładania a naprawdę okazuje się świetnym produktem. Polecam go wszystkim. Jest to mój ulubiony nie pudrowy róż;)

środa, 9 stycznia 2013

Nowy ulubiony balsam do ust Nivea Lip Butter Vanilla & Macadamia

źródło: nivea.pl

Wzbogacona o masło shea i olejek migdałowy formuła balsamu do ust z HYDRA IQ, zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację. Rozpieszczająca usta formuła z aromatem Vanilla & Macadamia sprawia, że są one niezwykle miękkie.


Nivea Lip Butter
Nivea Lip Butter kosztuje ok. 10 zł, w opakowaniu, które swoją drogą jest bardzo zachęcające znajduje się 19 ml produktu. Produkt jest ważny 12 m-cy od otwarcia.

Skład:

Nivea Lip Butter

Mamy do wyboru 4 smaki/ zapachy, są nimi: oryginal, raspberry-rose, carmel cream oraz 
vanilla & macadamia, ja jako maniaczka wszystkiego co związane z wanilią posiadam ten ostatni.
Jestem tym masełkiem po prostu oczarowana, od pierwszego użycia wszystkie carmexy i inne poszły w zapomnienie. Masełko ma gęstą konsystencję, ale idealnie się na ustach rozprowadza, super nawilża, po jego zastosowaniu usta stają się miękkie i delikatne w mgnieniu oka. Sposób aplikacji mi osobiście zupełnie nie przeszkadza a  jego zapach to dodatkowy plus, taka wisienka na torcie, istne cudo ummmm;)


Nivea Lip Butter

Podsumowując: polecam to masełko dosłownie wszystkim, sama mam jeszcze chrapkę na carmel cream;)



You may also like

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...